Niezbędni w pielęgnacji Aleksandra

Niezbędni w pielęgnacji Aleksandra

Witajcie!
Nie wiem czy są tu mamy lub przyszłe mamy. Ale mam nadzieję, że udzielą się one w komentarzach pod tym postem. Dzisiaj krótko o dwóch produktach, bez których nie udało by się obejść przy małym dziecku. Oczywiście mowa tu o chusteczkach nawilżanych i kremie ochronnym. Oba produkty dostaniecie w znanych sklepach - Biedronka i Rossmann. Są przystępne cenowo, ale czy odpowiednie dla maluszka? Zapraszam do dalszej części wpisu.

Balsam do ust- Fruity Jungle

Balsam do ust- Fruity Jungle

Witajcie! 
Wczoraj był 27 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Jest to wspaniała, co roczna akcja. Mam nadzieję, że Pan Jurek będzie grał jeszcze długo. Łączy ludzi by robić coś dobrego. Kwota z roku na rok jest co raz większą, co jest wspaniałe. Sama również w miarę możliwości przyłączyłam się do akcji. Jak dla mnie, nie podważalnie, warto. Jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat. Też dołączacie do teamu Orkiestry? 

A odbiegając od tematu dzisiaj nowość w mojej kosmetyczce, jeśli chodzi o pielęgnacje ust. Zapraszam! 

Naturalne pomadki ochronne Fruity Jungle powstały z połączenia soczystych owoców egzotycznych (smoczy owoc/liczi/acai) i naturalnej bazy ochronnej! Bogata w dobroczynne składniki kompozycja sprawi, że Twoje usta będą długo nawilżone i odżywione. Naturalne olejki i woski ochronią usta przed pierzchnięciem i wysuszeniem. Owocowy zapach i smak pomadek pozwala cieszyć się gładkimi ustami przez cały rok, niezależnie od warunków pogodowych.

Cena: ok 7,50 zł 
Dostępność: Tylko w Hebe

Olej zamiast balsamu? Jak najbardziej!

Olej zamiast balsamu? Jak najbardziej!

Witajcie! 
Dziś na blogu o godnym zamienniku wszelkich balsamów do ciała. Ja osobiście nie jestem ich wielkim zwolennikiem. Ale smarowanie olejami bardzo polubiłam. A dlaczego? Zapraszam dalej! 

NATURALNY OLEJ MARULA /Sclerocarya Birrea (Marula) Seed Oil/ Nierafinowany, kosmetyczny, tłoczony na zimno olej z nasion owoców drzewa marula pochodzących z dzikich upraw. Zawiera znaczne ilości NNKT oraz witaminy C, E i flawonoidy. Szybko się wchłania oraz dostosowuje do struktury skóry. Delikatnie nawilża, poprawia elastyczność skóry oraz redukuje zmiany trądzikowe, blizny i przebarwienia. Spłyca i wygładza głębokie zmarszczki.  Doskonały do skóry zniszczonej, suchej, wrażliwej, łuszczycy i egzemy.

Cena: 34 zł/ 50 ml
Dostępność: Sklep Etja 

Karnawałowy manicure z Vasco Nails

Karnawałowy manicure z Vasco Nails

Witajcie!
Trochę mnie tu nie było. Ale pochłonęły mnie całkowicie sprawy prywatne. W grudniu musiałam pożegnać swoją babcie. Ogólnie święta to był trudny czas. Teraz wpadliśmy w rytm remontów. Już wszystko zaczyna nabierać wyglądu i mam nadzieję, że pod koniec stycznia już będę mogła powiedzieć że jestem u siebie. Czekam na to z niecierpliwością. Jeszcze rok temu nie pomyślała bym nawet, że będziemy mieć własne mieszkanie. Ale też nie przyszło by mi do głowy, że pożegnamy aż trzy osoby z najbliższej rodziny. Ale trzeba żyć dalej. Dlatego motywuje się do działania i regularnego pisania. 
Dziś na blogu jeden z moich ulubionych kolorów od marki Vasco Nails. Piękny, brązowo bordowy odcień. Idealny na jesień czy zimę, w okresie świątecznym i karnawałowym. Jakiś czas temu nosiłam właśnie taką prostą stylizacje na paznokciach. Bazuje ona głównie na kolorze bordowym, ale nie zabrakło też błyszczących elementów. Uwielbiam używać foli transferowej do zdobienia. Wygląda bardzo efektownie ale i elegancko. By trochę uatrakcyjnić całość dodałam geometryczne linie z czarnego paint gelu. Jak dla mnie efekt jest na prawdę genialny! Kolor świetnie współgra z dodatkami. Wspomnę Wam jeszcze, że marka Vasco Nails to jedna z moich ulubionych. Lakiery są świetnej jakości a do tego cena jest bardzo korzystna. Często w sklepie firmowym można trafić na obniżkę - 20%. Przetestowałam już kilka kolorów i nawet te jasne, są świetnej jakości.
Dajcie znać, co myślicie o takiej stylizacji i czy używacie lakierów marki Vasco Nails

Prezenty z Mikołajkowego Spotkania Blogerek w Chełmie

Prezenty z Mikołajkowego Spotkania Blogerek w Chełmie

Witajcie! 
Tak jak obiecałam, dzisiaj na blogu pokażę Wam bliżej co przywiozłam ze spotkania w Chełmie. Jest tego sporo, więc osoby o słabych nerwach oglądają na własną odpowiedzialność! :) W tym roku byłam chyba szczególnie grzeczna, bo zebrałam całkiem pokaźną liczbę prezentów. Zajęły one cały bagażnik w aucie. Miło mieć takie wspaniałe osoby wokół siebie. Dziękuję! Dziękuję też oczywiście sponsorom spotkania i licytacji. Bez Waszego dobrego gestu spotkanie nie było by tak udane a licytacja nie mogła by się odbyć. Dosyć gadania, zapraszam do oglądania! 
Mikołajkowe Spotkanie Blogerek w Chełmie

Mikołajkowe Spotkanie Blogerek w Chełmie

Witajcie!
Już Wam wspominałam, że w grudniu szykuje się spotkanie blogerek w Chełmie. To już naszą mała tradycja, że spotykamy się w okolicach Mikołajek. I w restauracji Lwów. Świetna miejscówka. Cieszę się, że mieszkając już w Chełmie będę miała tam bardzo blisko. Tym razem spotkałyśmy się 8 grudnia w gronie 14 blogerek z Lubelszczyzny. Za organizację byłam odpowiedzialna wraz z Karoliną i Martą. W większości znamy się już kilka lat, więc jest mnóstwo wspólnych tematów. Plan dnia był bardzo napięty. Jak zwykle brakowało czasu. Ciężko też ogarnąć tak żywą grupkę kobiet. Na spotkaniu zaplanowałyśmy licytację fantów od sponsorów, z której dochód przeznaczony został na konto Stowarzyszenia Chełmska Straż Ochrony Zwierząt w Chełmie. Stowarzyszenie to zajmuje się zwierzętami z interwencji i tymi bezdomnymi. To nie pierwsza nasza zbiórka dla tej organizacji. Wiemy, że ciężko im pozyskać fundusze na pomoc dla zwierzaków. Tym bardziej warto ich wspierać, robią na prawdę dobrą robotę! Z licytacji, dzięki wspaniałym uczestniczkom, udało się nazbierać 1138 zł. Licytacja nie odbyła by się bez wspaniałych firm, które pomogły nam w organizacji. Przekazały na prawdę dużo fajnych kosmetyków. Ale wszystko pokaże Wam w kolejnym wpisie. Na spotkaniu było bardzo wesoło. Oczywiście nie zabrakło Mikołajkowych prezentów. Po wcześniejszym losowaniu każda z nas przygotowała paczkę. Oczywiście nie było wiadomo do końca od kogo jest dany prezent. Wszystkie prezenty były wspaniałe. Ja osobiście dostałam to co bardzo chciałam mieć. Mikołajka spisała się na medal. Dziękuję! Zjadłyśmy smaczny obiad, popijając kawą lub piwem. Kto co woli. Ja skusiłam się jeszcze na szarlotkę z lodami. Przyszedł czas na prezenty od sponsorów. Firmy obdarowały nas świetnymi kosmetykami. Wiele z nich na pewno sama przetestuję, kilka rzeczy poleciało już do mamy. Jak wspominałam prezenty będą w osobnym poście. Spotkanie dobiegło końca bardzo szybko. Niestety, tak to bywa w miłym towarzystwie. Na pewno spotkamy się już w nowym roku. 
A oto grono 14 wspaniałych Mikołajek <3

Węglowy żel micelarny do mycia twarzy z węglem w mikrokapsułkach- BeBeauty

Węglowy żel micelarny do mycia twarzy z węglem w mikrokapsułkach- BeBeauty

Witajcie! 
Jakiś czas temu podczas codziennych zakupów w Biedronce trafiłam na interesujący produkt. Bez wahania wzięłam i używam już kilka tygodni. Dzisiaj napisze Wam o nim więcej! 

Dokładnie oczyszcza skórę twarzy z zanieczyszczeń skutecznie usuwając resztki makijażu. Mikrogranulki z węglem uwalniają się stopniowo podczas rozprowadzania produktu. Żel pozostawia cerę odświeżoną, nawilżoną i pełną blasku.

Cena: ok 10 zł/ 150 ml
Dostępność: Biedronka 

Chciej lista 2018

Chciej lista 2018

Witajcie!
Wielkimi krokami zbliża się grudzień. A jest to miesiąc obfitujący w prezenty. Te na Mikołajki dla dzieci, rodziny i znajomych blogerek mam już prawie gotowe. Jak wiecie w Chełmie 8 grudnia mamy spotkanie Mikołajkowe. Praca wre, sponsorów przybywa. Aby pogoda i zdrowie dopisało, bo z tym ostatnio kiepsko. 
Przyszedł czas by skompletować listę moich zachcianek, nie tylko Mikołajkowych, ale i na nadchodzący rok. Lista jest bardzo skromna i zawiera tylko te najważniejsze pozycje. 
Po pierwsze ciepły, czarny, komin na zimę. Czapkę już mam, nową, jeszcze z metką z tamtego roku. Niestety, zima zaczęła się dla mnie nie fortunnie- od antybiotyku. Więc w tym roku stawiam na czapkę, bez apelacyjnie! 
Po drugie nowa szczotka do włosów. Podoba mi się ta z Abody. Cena przystępna i wygląda ciekawie. Mam nadzieję, że się sprawdzi. Szczerze mówiąc Tangle Teezer już się znudził chyba moim włosom.
Po trzecie płyta 1989 Pawła Domagały. Prawdziwy hit ostatnich dni. W ogóle pana Pawła kojarzyłam raczej z serialu "O mnie się nie martw" i innych produkcji komediowych. W roli Krzysiunia jest bezbłędny! A tu się okazuje, że ma jeszcze genialny głos. Lubię bardzo!
Po czwarte kalendarz/planner. Przyda się na pewno w nowym roku. Jest to rzecz, którą muszę mieć pod ręką. Muszę mieć wszystko zapisane, gdyż niestety wiele rzeczy wylatuje mi z głowy. Obecnie jest tego trochę, a co zapisane to zapamiętane. 
I po piąte typowo świąteczny zapach. Chcę mi się czegoś co kojarzy się ze świętami, domem, przygotowaniami do wigilii. Mam nadzieję, że w tym roku już po świętach wprowadzimy się do mieszkania. Jak na razie remont trwa. 
Tak, to by było na tyle. Krótko, skromnie i minimalistycznie. Tak właśnie chcę!
Jeśli macie już którąś z tych rzeczy lub polecanie/ nie polecacie, dajcie znać!




A poniżej moja chciej lista z tamtego roku. Udało mi się zrealizować kilka pozycji. Mam nową lampę uv/led, nowy smartfon, torebkę i Tangle Teezer. Reszta niestety do mnie nie trafiła. Ale spełniliśmy swoje marzenie i mamy w końcu wymarzone mieszkanie. Jak wspomniałam remont nadal trwa, wszystko jest  w proszku. Jednak jest nadzieja, że po świętach już zaczniemy przeprowadzkę. Trzymajcie kciuki!


Manicure w fioletach- Flexy od Silcare

Manicure w fioletach- Flexy od Silcare

Witajcie! 
Po prawie trzech tygodniach odpoczynku od robienia paznokci już do tego wróciłam. Trzeba było odstawić na jakiś czas ten temat. Ale wracam do niego z przyjemnością. Stąd też mój dzisiejszy wpis.
Manicure powstał dzięki połączeniu dwóch pięknych fioletów. Oba marki Silcare z serii Flexy. Lakiery te skradły moje serce! Choć pędzelki mają beznadziejne to samymi lakierami maluję się idealnie. Mają odpowiednią konsystencje i doskonałe krycie. Do tego ta cena, która jest bardzo korzystna. U mnie trzymają się też całkiem dobrze. Mam też bazę keratynową z tej serii. 
Manicure w wykonaniu jest banalnie prosty a efektowny. Każdy sobie z nim poradzi. Zdecydowałam się na fiolety ze względu na wszechobecną jesień. Myślę, że to połączenie idealnie wpisuje się w klimat. Jest jeszcze dużo kolorów z serii Flexy, na które mam chęć. Mam nadzieję, że stopniowo uda mi się powiększać moją i tak już sporą kolekcje. 

Case Unicorne- Aliexpress

Case Unicorne- Aliexpress

Witajcie! 
Moje zamiłowanie do oryginalnych i słodkich casów nadal trwa. Niektórzy z Was na pewnie pamiętają mojego poprzedniego jednorożca. Teraz odkąd zmieniłam model telefonu, bo marce Huawei jestem na razie wierna, potrzebowałam nowego etui. Miałam już silikonowe zwykłe, ale szkło hartowane szybko mi się tłukło. Skorzystałam więc z niezliczonych zasobów Aliexpress i wyszukałam coś nowego. Dosłownie wczoraj przyszło nowe etui. Na pewno nie będziecie zaskoczeni tym, że jest to kolejny jednorożec. To takie słodkie stworki. Etui na smartfon z Aliexpress kosztowało 13,36 zł. Jest zabudowane przez co chroni rogi szybki przed uderzeniem. Mam nadzieję, że kolejne szkło hartowane pożyje dłużej niż kilka dni. Case jest idealnie dopasowany do modelu smartfona. Wszystkie otwory odpowiednio wycięte. Silikon jest miękki ale nie zsuwa się. To już mój drugi tego typu case i jestem bardzo zadowolona! Wiem, że nawet przy długim i intensywnym korzystaniu nic się z nim nie stanie. W dodatku kosztuje prawie połowę taniej niż na naszym Allegro. A przecież to ten sam produkt. Tylko czekać trzeba krócej. 

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger