KillyS- Make me up!

Witajcie! 
Odkąd, kilka lat temu, spróbowałam aplikacji podkładu gąbeczką- przepadłam. Od tamtej pory przetestowałam już różne. Przewinęło się wiele marek i kształtów. Obecnie używam gąbeczki marki Killys i właśnie o niej będzie dzisiaj wpis. 

Wygodny poręczny kształt tej niezwykle funkcjonalnej gąbeczki umożliwia wykonanie perfekcyjnego makijażu w dowolnej odsłonie. Zobacz, do czego jest zdolna gąbeczka PRO: - szybka i łatwa aplikacja produktu, - oszczędność kosmetyku, - możliwość dopasowania stopnia krycia, perfekcyjny makijaż z zastosowaniem różnych technik.

Cena: 16,99 zł
Dostępność: min. Rossmann







Gąbeczka zapakowana jest w sztywne, plastikowe opakowanie. Jest to zbędne, i tak je wyrzucimy, więc większego sensu to nie ma. Mam nadzieję, że marka to zmieni. Sama gąbeczka ma ciekawy, okrągły ale bardziej płaski kształt. Po namoczeniu rośnie, jest dość spora i bardzo miękka. Nie miałam jeszcze tak miekkiej gąbki. Mam wrażenie, że troche pożera produkt. Mimo zapewnień producenta, że powinni być wręcz odwrotnie. Dobrze aplikuje się nią podkład, ładnie się dopasowuje do kształtu twarzy. Za jej pomocą jestem w stanie sprawnie nałożyć kosmetyk, bez efektu maski. Efekt krycia można stopniować. Łatwo się ją czyści, ja używam oczywiście olejku z Isany. Cena korzystna. Mam nadzieję, że posłuży mi jakiś czas.

Dajcie znać, czym nakładacie podkład? Gąbeczka, pędzel a może palce? 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger