Szybka regeneracja- Eveline

Witajcie!
Dziś już ostatni dzień w Niemczech, jutro rano jedziemy do domu! W końcu :)
Na reszcie ruszą pełną parą przygotowania do ślubu, potem urządzanie gniazdka małżeńskiego i oczekiwanie na bobasa! :)
Ale mimo wszystko będę miała czas na pisanie na blogu. Oczywiście jeszcze lutym szykuję spotkanie dla blogerek w Lublinie! Ponad rok nie miałam okazji niczego organizować. Także jak widzicie plany na najbliższe kilka miesięcy są i to dość ambitne- oj będzie się działo.
Dzisiaj chcę Wam napisać kilka słów o peelingu i masce do stóp marki Eveline.

Nawilżająco-regenerujący zabieg z algami atlantyckimi

Bogata formuła jest szczególnie polecana do pielęgnacji przesuszonej i szorstkiej skóry stóp, wymagającej aktywnej regeneracji i odnowy.
KROK 1. GŁĘBOKO OCZYSZCZAJĄCY PEELING Z NATURALNYM PUMEKSEM naturalnym pumeks skutecznie usuwa martwe komórki naskórka, oczyszcza skórę i przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji nawilżającej  wyciąg z szałwii, olejek arganowy oraz kwas hialuronowy regenerują i likwidują szorstkość stóp
KROK 2. NAWILŻAJĄCA MASKA-KOMPRES Z ALGAMI ATLANTYCKIMI algi atlantyckie skutecznie zmiękcza ą i wygładzają skórę stóp urea i witamina E, działają jak kompres, dzięki czemu przywracają utracony komfort, koją podrażnienia i głęboko nawilżają

Cena: 3,99 zł/ 2x 6 ml
Dostępność: min. Sklep online Eveline






Stopy to taka część ciała, która jest często pomijana w pielęgnacji. O ile staramy się bardziej o nie dbać latem (wtedy bardziej je eksponujemy), to zimą praktycznie o nich zapominamy. A niestety właśnie w tym okresie często skóra stóp jest przesuszona, wymaga złuszczenia i nawilżenia. Tutaj z pomocą może przyjść nam zabieg algami atlantyckimi z Eveline. Byłam bardzo ciekawa efektów jakie można osiągnąć po jego zastosowaniu.
W pierwszej kolejności należy wykonać peeling. Produkt łatwo wydostaniemy z saszetki. Jest go wystarczająco dużo by dokładnie wykonać masaż. Ma odpowiednią konsystencję, zapach przyjemny- morskie. Osobiście robiłam go na sucho, bez zastosowania wody. Jednak kosmetyk dość słabo radzi sobie z pozbyciem się zrogowaciałego naskórka, musiałam wspomóc się trochę pumeksem. Otrzymany efekt- średni.
Ale nie zrażajmy się. Po zrobieniu dokładnego peelingu i pozbyciu się w miarę możliwości szorstkiego naskórka nałożyłam maskę. Maska ma kremową konsystencję, łatwo rozprowadzić ją na skórze. Zapach podobny do peelingu. Tutaj też producent przewidział idealnie ilość produktu odpowiednią do aplikacji. Na wysmarowane stopy nałożyłam skarpetki i czekałam na efekty. Gdy maska całkowicie się wchłonęła można było zauważyć wyraźne nawilżenie i zmiękczenie skóry. Była bardzo miła w dotyku i gładka! Efekt utrzymał się przez jakiś czas.
Ogólnie jestem zadowolona z tego jak ten duet poradził sobie ze skórą moich stóp.

A Wy jak dbacie zimą o skórę stóp? 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger