O Meet Beauty kilka słów...

Witajcie!
W końcu zebrałam się aby napisać Wam kilka słów o konferencji Meet Beauty, w której miałam okazję uczestniczyć. Konferencja odbyła się w dniach 21-22 kwietnia w Warszawie w Hotelu Lord. Tam też miałyśmy zarezerwowany pokój. W podróży jak i w pokoju towarzyszyła mi Karolina. Na Meet Beauty zgłaszałam się po raz pierwszy. I traf chciał, że się dostałam! Wiedziałam, że jest to duże wydarzenie i będzie mnóstwo blogerów z całej Polski. Nie ukrywam, był stres. Jednak z Lubelskiego pojechała całkiem pokaźna ekipa. Wszystkie dziewczyny dobrze znam i cieszę się, że mogłyśmy zobaczyć się znowu! 
Może kilka słów o Hotelu Lord. Pokoje czyste, ładne. Sam hotel bardzo fajnie urządzony i przestronny. Obsługa miła i sympatyczna. Hotel mieści się blisko lotniska, stąd praktycznie non stop było widać przelatujące samoloty. 
Pierwszego dnia konferencji po oficjalnym powitaniu miałyśmy czas aby chwilę się rozejrzeć. Firmy przygotowały swoje stoiska, wiele marek było dla mnie nowych. Panie przy stoiskach były bardzo pomocne i chętnie oraz szczegółowo odpowiadały na pytania. Tego też dnia uczestniczyłam na panelu Agwer o Przepisie na udanie zdjęcie na Instagram. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy. Później z dziewczynami miałyśmy warsztaty z Neess. I tu trochę się zawiodłam. Marka wypuściła nowość- bazę peel off. I w sumie o tym tylko była mowa na warsztatach. No nawet nie o tym, tylko o tym jaka to ta baza nie jest genialna, cudowna i tak dalej. Zraziło mnie to nieco do marki. Próbowano nam wmówić co mamy sądzić o tym produkcie. Sama raczej nie korzystam z lakierów tej firmy, po prostu nie do końca mi pasują. 
Był pyszny obiad w restauracji hotelowej. Jedzenie było na prawdę mega! Polecam! 
Po konferencji udałyśmy się do pokoju, potem jeszcze do galerii. Na koniec pizza z dowozem do pokoju na kolację i wieczór spędzony na pogawędkach w pokoju Sylwii i Wiolii z naszą lubelską ekipą. 
W niedzielę rano leniwe ogarnięcie się i śniadanie. Też było super dobre. Konferencję zaczęłyśmy od panelu dyskusyjnego o hejcie, w którym uczestniczyła między innymi nasza Wiola. Panel bardzo ciekawy. Później miałyśmy jeszcze zaplanowane warsztaty z Natura Siberica. Prowadzone bardzo ciekawie. Dowiedziałyśmy się nie co o działalności firmy powstawaniu kosmetyków. Miałyśmy również okazję zrobić samodzielnie peeling cukrowy. Ciekawe doświadczenia!   
Online już oglądałyśmy panel o metamorfozie bloga Sylwii, w czasie powrotu do domu. 
Weekend uważam za udany, mógł by trwać trochę dłużej! 
Cóż, było oczywiście kilka sytuacji, które zaskoczyły mnie bardzo. Z Karoliną byłyśmy świadkami akcji, gdzie pewna blogerka podeszła do stoiska marki Pierre Rene i powiedziała: Wczoraj rozmawiałam z Panem 15 min i nic nie dostałam... 
Uff w człowieku aż się gotuje. Niestety, w blogosferze są świetne, miłe i bezinteresowne osoby ale pełno jest też tych pazernych i roszczeniowych. Widziałyśmy jak ze stoiska tej samej marki ginęły kosmetyki, a raczej lądowały w torebkach blogerek. To mnie bardzo nie miło zaskoczyło... Jednak na takim wydarzeniu ciężko wszystkiego upilnować. To tylko pokazuje po co niektóre osoby zgłaszają się na takie spotkania. 
A teraz zapraszam na fotorelację :)












Prezenty od sponsorów spotkania


O2Skin, Mustela, Bio-Oil, Bartos Cosmetics


Annabelle Minerals, tołpa, So Chic!, Pollena Eva


Efektima, Natura Siberica, Roge Cavailles, MediHeal


Neess, Zblogowani

A jak Wasze wrażenia? Dajce znać!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger