Węglowy krem micelarny do demakijażu- Bielenda

Witajcie!
Ostatnimi czasy na rynku kosmetycznym wręcz zaroiło się od kosmetyków zawierających węgiel aktywny. Firmy prześcigają się wręcz w wymyślaniu co raz to nowszych produktów. Jako, że tego typu kosmetyki przeznaczone są do cery tłustej i mieszanej sama postanowiłam coś przetestować. Pech chciał, że nie było tego co chciałam kupić, więc zdecydowałam się na coś innego. No i niestety moje uczucia są dość mieszane...

Węglowy krem micelarny  do demakijażu twarzy o działaniu detoksykującym szybko i skutecznie oczyszcza cerę mieszaną i tłustą, usuwa zanieczyszczenia, makijaż i nadmiar sebum.  Jest delikatny i łagodny dla oczu.
Innowacyjna formuła oparta na naturalnym aktywnym węglu skutecznie oczyszcza skórę z toksyn, odblokowuje i zwęża pory, zapobiega powstawaniu wyprysków, ładnie matuje i odtłuszcza błyszczącą cerę, nawilża, łagodzi podrażnienia.

Zwilżyć skórę twarzy i dłoni. Krem nanieść na dłonie i równomiernie rozprowadzić na skórze, aż do powstania delikatnej pianki, dokładnie spłukać skórę letnią wodą. Stosować codziennie rano i wieczorem lub częściej w zależności od potrzeb. Następnie nałożyć odpowiedni krem Bielenda.

Skład: Aqua (Water), Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Hexyl Alurate, Caprylic/Capric Triglyceride, Carbon Black (Activated Charcoal), Coco-Glucoside, Propylene Glycol, Carbomer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Polysorbate-20, Potassium Hydroxide, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum (Fragrance).


Cena: 15,31 /250 ml

Dostępność: min. Drogeria Natura, Sklep Online Bielenda 





Kremowy micel zamknięty jest w plastikowym słoiczku. Opakowanie zawiera wszelkie niezbędne informacje. Konsystencja kosmetyku jest dość gęsta, kremowa. Za to kolor jak możecie zobaczyć wyżej to czarny. Kosmetyk ma przyjemny zapach. Krem dobrze rozsmarowuje się na twarzy, nie spływa z niej. Ale za chiny nie powstaje żadna pianka, o której wspomina producent. Dość ciężko zmyć to mazidło z twarzy, a nie wspomnę już o rękach czy umywalce. Wszystko utytłane na czarno... Niestety, żadnego efektu "wow" nie zauważyłam. A spodziewałam się na prawdę wiele. Oczyszczenie dość przeciętne. O niebo lepiej sprawdzają się pianki myjące z Holika Holika. Moja skóra wymaga ekstremalnie mocnego oczyszczenia i tego też wymagam o tego typu kosmetyków. Ciężko używa się tego produktu, do tego słabe efekty powodują u mnie mieszane odczucia. Jakoś będę musiała wymordować go do końca, ale miłości tu nie będzie. Nie mniej jednak nie zaprzestanę testowania kosmetyków z węglem aktywnym. A nuż znajdę coś co mnie zachwyci, w sumie nie tylko mnie ale głównie moją cerę! Niestety przechodzi ona teraz fatalny okres.

Polecacie jakiś inny kosmetyk z węglem aktywnym? 

A na koniec ważna informacja! 
Wraz z Mazgoo postanowiłyśmy zorganizować w tym roku Mikołajkowe Spotkanie Blogerek w Lublinie!
Jeśli chcecie wziąć udział w tym wydarzeniu wystarczy przesłać zgłoszenie na maila: spotkaniemikolajki@wp.pl a w treści: napisz coś o sobie, podaj miejsca w sieci w których publikujesz (blog/ig/fb/yt), napisz dlaczego to właśnie Ty powinnaś/ powinieneś znaleźć się w naszej ekipie! Na zgłoszenia czekamy do 23 października!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger