fluid Ingrid - test na zywo

dzisiaj bedzie o fluidzie, ktory podbil moje serce zarowno jakoscia jak i cena;)
kupilam go, poniewaz moj Kobo juz sie skonczyl i postanowilam wyprobowac cos innego a przede wszystkim udowodnic, ze tanie tez moze byc dobre



moj kolor to 29, najjasnijszy

Innowacyjny kosmetyk dokładnie pokrywa wszelkie mankamenty skóry oraz doskonale ja wygładza i nawilża. Jego delikatna konsystencja oraz receptura, w której zawarto składniki aktywne o właściwościach liftingujących sprawiają, że cera staje się wyjątkowo gładka i miła w dotyku

Dostępne kolory:
029, 030, 031, 032

cena ok 10 zl/ 30 ml

pokaze wam efekt, tylko nie przerazcie sie mojej twarzy bez makijazu... niestety mam z nia klopoty, dlatego tak to wyglada


 
 jak widac wiekszosc zmian zostala zamaskowana, krycie jest srednie, kolor tez jest ok;) jak dla mnie bardzo fajny podklad, skora jest nawilzona, nie podkresla suchych skorek, bardzo dobrze sie aplikuje, nie jest ani za gesty ani za rzadki

calosc pokrywam jeszcze podkladem mineralnym Annabelle Minerals
bardzo ladnie matuje skore na bardzo dlugo, polecam;)





 mam nadzieje, ze sie nie przestraszylyscie
jakie sa wasze wrazenia? jestem ciekawa;)



przypominam o organizowanym spotkaniu blogerek;)
http://chocolate-gossipgirl.blogspot.com/2013/02/spotkanie-blogerek-w-hrubieszowie.html

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger