W Rossmannie byłam też ja
W sumie miałam nie zaglądać do Rossmanna, aby skorzystać z promocji na kolorówkę...
Ale postanowiłam nagrodzić się za zdane dwa egzaminy w sobotę :)
i tak czekając na zajęcia poszłam do drogerii. Pora była jeszcze wczesna, myślałam, że na spokojnie przejrzę sobie szafy... Niestety, nie tylko ja tak pomyślałam :)
Było sporo osób, asortyment (zwłaszcza lakiery) już dość przebrany...
Zjawisko macania nie testerów wszechobecne- coś strasznego...
Ale udało mi się wybrać dwa piaskowe lakiery z Wibo, jeszcze żadnego piaska w swej kolekcji wcześniej nie miałam :p
No i do koszyka trafił też krem- fluid z Synegren
Nie zbyt pokaźne te moje zakupy, ale zawsze coś :)
A jak Wasze zakupy? Udane?