Essence- XXXL Longlasting Lipgloss Matt Effect

Dawno nie było recenzji kosmetyków Essence. Przez kłopoty ze zdrowiem mojego ukochanego no i nową pracę mam tyle zaległości :/ Staram się jednak ogarniać wszystko po woli :p


Essence XXXL Longlasting Lipgloss Matt Effect (Matowy błyszczyk do ust)

Aksamitne i trwałe błyszczyki do ust. Lekka, zbliżona do musu formuła wytrzyma na ustach przez wiele godzin, równocześnie ich nie wysuszając. Bardzo łatwe do nałożenia dzięki płaskiemu aplikatorowi.

Cena: 10zł / 6ml

Dostępność Szafy Essence, tutaj










Matowa czerwień? Brzmi świetnie prawda. Każdy ją lubi, zwłaszcza na większe wyjścia lub szczególne okazje. I ja tak samo, na co dzień nie noszę czerwieni. Ten błyszczyk bardzo mnie zaintrygował. Już sam zapach i konsystencja zachęcają. Lekki mus dość dobrze rozprowadza się na ustach. Błyszczyk ma przyjemny zapach, ciężko określić czym pachnie- może to ciastko?
Po aplikacji wygląda fajnie, jest efekt matu. Trzyma się też całkiem dobrze, do pierwszego jedzenia lub picia. Dużą wadą jest to, że migruje na zęby :/ Jeśli odrobinę za dużo go nałożymy, możemy się spodziewać że będziemy miały czerwone zęby- nie zbyt ciekawy efekt. Ogólnie nie jest zły i w całkiem korzystnej cenie.

Miałyście już styczność z matowymi błyszczykami marki Essence?

30 komentarzy:

  1. Zgadzam się,że pomadka migruje i trzeba uważać,ale mimo tego bardzo ją lubię za kolor i wykończenie jakie daje na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt daje super, ale trzeba uważać, bo można niekorzystnie wyglądać :p

      Usuń
  2. Szkoda, że odbija się na zębach :/ ma bardzo ładny odcień czerwieni :) a ukochanemu życzę zdrowia, niech się trzyma! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. słyszałam już o tym produkcie i zachwycił mnie, chętnie dopadnę swój egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Matowa czerwień to coś dla mnie - nigdy nie miałam tego typu błyszczyku bo zwyczajnie nie znalazłam go nigdzie.

    OdpowiedzUsuń
  5. A dla mnie taka forma aplikacji nie jest najłatwiejsza i nie potrafię ładnie sobie obrysowac ust taka gabeczka:( ale kolor cudny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też długooo musiałam próbować, aby dobrze obrysować usta, i tak do końca nie udaje mi się to :/

      Usuń
  6. migruje na zęby a więc jestem na nie :/

    OdpowiedzUsuń
  7. nie cierpię jak mam odbitą szminkę czy błyszczyk na zębach:)
    kolor ciekawie wyglada na ustach szkoda ze do mnie takie nie pasuję ;(

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor bajeczny! :) Aczkolwiek sama wybrałabym pomadkę niż matowy błyszczyk. Ten to zawsze kojarzy mi się z mega lśniącymi ustami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niedługo pokażę dużo bardziej lśniącą czerwień :p

      Usuń
  9. Za czerwone zęby podziękuję ale usta bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie kolorki na ustach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Całkiem ładnie wygląda na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ten błyszczyk i bardzo go lubię :) Szkoda tylko, że lubi się rozmazywać i, tak jak wspominałaś, migrować na zęby.

    OdpowiedzUsuń
  13. Migracja na zęby brzmi nieciekawie, ale kolor jest wspaniały! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi nie migruje i nawet się nie rozmazuje zbytnio, może po prostu za dużo miejscami nakładasz? :)
    Ale kolor jest cudny, a ten waniliowy zapach jest cuuudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  15. kiepsko, że migruje ja mam ten problem ze wszystkimi szminkami z rimmela, przy innych mi się to nie zdarza, a kolorek jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Matowe miałam tylko pomadki z Rimmela, ładnie Ci w tej czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękna czerwień, aczkolwiek dla mnie za odważna :)
    Tobie bardzo pasuje ten kolor.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba zasługa ciemnych włosów :)

      Usuń
  18. Chyba miałam kiedyś ten błyszczyk i właśnie przez ślady z niego zrezygnowałam... Ale faktycznie kolor bije intensywnością! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niesamowity kolor. Piękna czerwień.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger