Antycellulitowy żel do ciała Berghof- Natko

Jak tam Wasza majóweczka? Pogoda dopisuje? U nas słonecznie...
Dzisiaj napiszę Wam trochę o pewnym kosmetyku od firmy Natko. Testowałam go dość długo, aby móc przedstawić go jak najlepiej.

Antycellulitowy żel do ciała Berghof

BERGHOF jest preparatem w postaci żelu do ciała przeznaczonym do użytku zewnętrznego, który wyszczupla i działa antycellulitowo. Ujędrnia, dodaje sprężystości i widocznie wygładza skórę.
Skład:
Aqua, Glycerin Butylene Glycol, Sodium Polyacryloyldimethyl Taurate, Hydrogenated Polydecene, Dimethicone, Carnitine, Caffeine, Mentha Piperita Extract, Rosmarinus officinalis Extract, Cymbopogon Schoenanthus Oil, Panthenol, Ethylhexylglycerin, Vanillyl Butyl Ether, Alcohol Denat. Citral, Geraniol, Linalool, Limonene Trideceth-10, Phenoxyethanol.
Działanie:
Żel dzięki wyjątkowym składnikom pozytywnie wpływa na skórę całego ciała. Dzięki regularnemu stosowaniu preparatu objawy tzw. pomarańczowej skórki, czyli cellulitu są zmniejszone, a skóra widocznie wygładzona. W efekcie sylwetka zostaje wyszczuplona. Preparat działa ujędrniająco, dodaje sprężystości i odświeża. Rozgrzewa wnikając w głębokie warstwy skóry i poprawia ukrwienie.
Wskazania:
Zalecany do stosowania zewnętrznego na skórę ciała w celu wyszczuplenia i zmniejszenia widocznego cellulitu.
Dawkowanie:
Smarować skórę preparatem wcierając go w obrębie brzucha, bioder, ud oraz pośladków.






Opakowanie: Plastikowy, zakręcany słoiczek. Na wierzchu sreberko, mamy pewność, że kosmetyk jest nowy. Bardzo poręczne w użyciu, umożliwia wykorzystanie żelu do końca.
Zapach/ Konsystencja: Zapach jest bardzo intensywny. Przypomina trochę chemiczny zapach cytrusów- nie  koniecznie przyjemny. Jednak po wsmarowaniu on się ulatnia. Konsystencja jest żelowa. Kosmetyk łatwo rozprowadzimy na skórze. Dobrze się wchłania. 
Działanie: Na samym początku byłam uprzedzona, że kosmetyk ma działanie silnie rozgrzewające. Na początku potrzeba było chwilę czasu aby zaczęło "grzać", teraz efekt jest wyczuwalny już po kilku minutach. Ważne jest też aby dokładnie umyć ręce po posmarowaniu ciała, aby nie zatrzeć sobie oczu. Bardzo polubiłam ten żel. Najbardziej to, że efekty są wyczuwalne właśnie w postaci tego rozgrzania skóry. Wiadomo, że kosmetyk choć trochę działa. Co do efektów to są one widoczne. Skóra jest wyraźnie bardziej gładka i sprężysta. Cellulit może nie zniknął, ale myślę, że jeszcze z miesiąc kuracji i będzie mniej widoczny. Oczywiście, nie myślcie, że ja tylko się smaruję i czekam na efekty. Staram się też jeździć ok godziny dziennie na rowerze stacjonarnym. Kosmetyk jest wydajny, zostało mi jeszcze ok pół opakowania, a używam go od ok miesiąca. Mimo zapachu polecam, efekty są. 

Znacie kosmetyki tej firmy? A może macie swoje sposoby na skórkę pomarańczową? 

Zapraszam też na moje aukcje na Vinted  :p

17 komentarzy:

  1. Interesujący produkt. Takie rozgrzanie przydałoby się zimą. Teraz wolę raczej kosmetyki chłodzące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tej firmy, ale sam żel widziałam już na kilku blogach :) Najważniejsze, że są efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie,że działa. Ja obecnie bawię się w masaż bańką chińską :/ boli,ale działa :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. muszę poczytać o tym sposobie :p

      Usuń
  4. Lubię kosmetyki, które rozgrzewają znacznie bardziej niż te chłodzące. Ja zaczęłam walczyć z cellulitem bańką chińską :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam na niego ochotę i z pewnością zakupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie przekonałaś.Chętnie go sprawdzę na swoim pojawiającym sie cellulicie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz słyszę o tej firmie, mimo to zainteresowałaś mnie tą (jak dla mnie :)) nowinką :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm ja jakoś nie yfam takim kosmetykom - po własnym przykładzie wiem, że bez ruchu nic u mnie się nie sprawdza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu muszę przyznać Ci rację, od samego smarowania nic się nie zmieni :/

      Usuń
  9. Nie znam tej marki, ale cellulitu też nie mam, więc to może dlatego:P Podziwiam wszystkie dziewczyny, które regularnie coś w siebie wcierają - ja mam z tym spoory problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też dopiero wyrabiam sobie ten nawyk :p

      Usuń
  10. ja niestety przez pękające naczynka nie mogę stosować takich rozgrzewających. Najbardziej lubię neutralne balsamy anty - ani zimne, ani ciepłe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. a widzisz, no ja wolę te, bo czuję że coś się dzieje :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Zwykle kosmetyki antycellulitowe działają chłodząco, a ten rozgrzewa :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger