Black Cherry i Sun-Ripened Apple- woski WoodWick

Black Cherry i Sun-Ripened Apple- woski WoodWick

Dzisiaj dla Was kolejna porcja zapachów od WoodWick. Zostałam ich wielką fanką i teraz praktycznie każdy wieczór mi umilają... Niestety powoli moje zapasy się też kończą, więc trzeba będzie pomyśleć o jakichś zakupach. Zostajemy w temacie wosków zapachowych. Dzisiaj poznacie dwa zapach, które podbiły moje serce i nie będę tego ukrywać
 
Woski Zapachowe - Black Cherry



Słodki i rozpieszczający aromat soczystych, dojrzałych wiśni.

Woski zapachowe WoodWick® to idealny pomysł na aromatyzowanie wnętrz. W paczce znajdują się 4 kostki łatwo łamiącego i nie krusząceo się w wosku. Idealne do zastosowania w standardowych kominkach zapachowych i podgrzewaczach. Uwalniają zapach nawet do 10 godzin!
  
http://woodwick.com.pl/pl/p/Woski-Zapachowe-Black-Cherry/64



Chciała bym Wam móc pokazać ten zapach. Bardzo intensywny, nie chemiczny, autentyczny zapach wiśni. Na początku też kojarzył mi się z Mambą wiśniową. Kto nie zna tego zapachu? Bardzo lubię intensywne i długo wyczuwalne zapachy. Ten wosk właśnie daje taki zapach. Jest to mój faworyt wśród zapachów owocowych.



Woski Zapachowe - Sun-Ripened Apple


Chrupiące i odświeżające jabłko – do złudzenia przypominające prawdziwy owoc.

Woski zapachowe WoodWick® to idealny pomysł na aromatyzowanie wnętrz. W paczce znajdują się 4 kostki łatwo łamiącego i nie krusząceo się w wosku. Idealne do zastosowania w standardowych kominkach zapachowych i podgrzewaczach. Uwalniają zapach nawet do 10 godzin!
  



Zapach jest taki jak zapewnia producent- świeży i przypomina do złudzenia zapach prawdziwego owocu. Aż chce się przebywać w pomieszczeniu tak pachnącym. Nie do końca jest tak fajny jak zapach wiśni, ale też chętnie go używam. Ważne jest to, że zapachem można cieszyć się dość długo. A woski można łatwo złamać i włożyć do kominka, nie kruszą się. 

Moim zdaniem woski od WoodWick nie mają wad. Zapachy są bardzo autentyczne. 

Jeszcze pokażę Wam mój nowy wiosenny kominek od Cytrynowej w całej okazałości




Znacie już może te woski? Jakiego zapachu najchętniej używacie ze swoich kolekcji?

Balsam o zapachu lodów truskawkowych- Fennel

Balsam o zapachu lodów truskawkowych- Fennel

Dawno na blogu nie pokazywałam Wam żadnego masełka. Teraz postanowiłam to nadrobić. Sezon na lody już się zaczął a ja obecnie smaruję się też lodami. No bo kto ich nie lubi?

Fennel - Jogurt do ciała, Lody truskawkowe

Opakowanie: Plastikowy słoiczek
Pojemność: 300ml

Od producenta: Fantastycznie lekki i nawilżający jogurt do ciała. Świeży, pachnący latem, lekki i łatwo wchłaniający się. Jogurt do ciała o zapachu lodów truskawkowych. Intensywnie nawilża i ujędrnia, przywraca skórze elastyczność i pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia. Delikatna formuła nadaje skórze jedwabistą gładkość i aromatyczny zapach. Nie pozostawia tłustych śladów, szybko się wchłania, odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.

Skład: Aqua, Sodium Polyacrylate, Pentaerythrityl Distearate, PEG - 40 Hydrogenated Castro Oil, Butyrospermum Parkii, Dicaprylyl Ether, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Sodium PCA, Urea, Trehalose, Polyquatermium - 51, Sodium, Hyaluronate, Preservatives, Fragrance, Cl 16255.

http://fennelcos.sklep.pl/






Opakowanie: Bardzo fajne, różowo-białe- dziewczęce. Wieczko odkręcane. Jogurt zabezpieczony sreberkiem. Bez problemu można nabrać odpowiednią ilość kosmetyku i wykorzystać go do końca.
Zapach/ Konsystencja: Zapach prawdziwie truskawkowy- dokładnie taki jak lodów czy jogurtu o tym smaku. Jest otulający, nie zbyt intensywny i nie nachalny. Szybko można się w nim zakochać. Kosmetyk ma konsystencję jogurtu, tak jak sugeruje nam to nazwa. Dobrze rozprowadza się na skórze i dobrze wchłania. Zapach utrzymuje się przez jakiś czas. Wydajny kosmetyk
Działanie: Kosmetyk ma za zadanie nawilżyć naszą skórę i tu sprawdza się bez zarzutu. Chociaż z tą intensywnością bym nie przesadzała, nada się na okres wiosny-lata. Ujędrnienia nie zauważyłam.

Polecam i nie tylko dla fanów lodów truskawkowych.

Fennel kusi swoimi opakowaniami i zapachami. Czujecie się zachęcone?

Sally Hansen Natural Butter Lip Shine- Drogeria Epiekna24

Sally Hansen Natural Butter Lip Shine- Drogeria Epiekna24

Witajcie kochani :)
Dzisiaj zapoznam Was z kosmetykiem, który otrzymałam w ramach współpracy z Drogerią  Epiekna24.
Jakiś czas temu pokazywałam Wam zawartość paczuszki testowej a teraz przyszedł czas na prezentację kosmetyków. Na pierwszy ogień pójdzie błyszczyk do ust :)



Sally Hansen, Natural Butter Lip Shine Flower nr 70


Błyszczyk Sally Hansen oparty na naturalnym super nawilżającym maśle. Formuła błyszczyka oparta jest na naturalnych składnikach, jest ich aż 94%. Błyszczyk zawiera witaminę E i pielęgnacyjne ekstrakty roślinne, które nawilżają i odżywiają usta. Zawiera także antyoksydanty, które pomagają zachować zdrowy wygląd ust.
Błyszczyk nadaje ustom lekki kolor i delikatny, naturalny połysk.

Cena: 5,50 zł / 7g








Opakowanie: Typowe dla błyszczyków. Rączka aplikatora wykonana jest z tektury. Aplikator z formie pędzelka ułatwia nam aplikację błyszczyku na usta jak i zaaplikowanie odpowiedniej ilości kosmetyku.
Efekt: Błyszczyk stwarza na ustach efekt tafli. Nie skleja ich. Małe drobinki ładnie podkreślają usta, sprawiają że wydają się one większe. Konsystencja jest dość gęsta, przez problemu pokryjemy nim usta. Błyszczyk nadaje naturalny wygląd, podkreśla kolor ust. Utrzymuje się krótko na ustach i często należy nakładać go ponownie. Jednak jest to tylko błyszczyk i nie ma co oczekiwać tu trwałości.Trzeba też przyznać, że ma ładny zapach. Duży plus za to, że nie wysusza ust. Kosmetyk ma bardzo dobry, naturalny skład. Do tego cena bardzo atrakcyjna.

Znacie może błyszczyki od Sally Hansen? Jak podoba Wam się efekt?

Dokładka do moich rzeczy na Vinted :) Zapraszam :)

Eveline- Big Volume Lash Professional Mascara 100% Black Lashes

Eveline- Big Volume Lash Professional Mascara 100% Black Lashes

Dzisiaj już ostatni kosmetyk z paczki testowej od Eveline, a jest nim pogrubiający tusz do rzęs.
Jak się sprawdził?
Zapraszam na recenzję :)

Eveline- Big Volume Lash Professional Mascara 100% Black Lashes

Naturalny tusz Big Volume Lash 100% Black Lashes to prawdziwy profesjonalista w tworzeniu niepowtarzalnego makijażu oczu. Dzięki specjalnie zaprojektowanej szczoteczce oraz unikalnej formule maksymalnie zwiększa objętość rzęs i nadaje spojrzeniu wyjątkowo intrygującego charakteru. Idealna kompozycja prowitaminy B5, protein oraz naturalnego wosku carnauba niesamowicie wydłuża rzęsy i zalotnie je podkręca. Opatentowana, niezwykle giętka i elastyczna szczoteczka BUBBLE FLEXY BRUSH doskonale dopasowuje się do rzęs, dodając im megagęstości. Przełomowa konstrukcja i nietypowy kształt szczoteczki pozwalają na dokładną i łatwą aplikację. Już za pierwszym pociągnięciem rzęsy pokryte są warstwą intensywnie czarnego tuszu, który ekstremalnie długo się utrzymuje. Kolejne aplikacje potęgują efekt precyzyjnie rozdzielonych i pogrubionych rzęs, bez grudek i sklejania. Krótsze włoski szczoteczki nanoszą tusz na pojedyncze rzęsy, a dłuższe idealnie je rozczesują i unoszą do góry. Dodatkowo delikatne zwężenie końcówki szczoteczki ułatwia dotarcie do wszystkich rzęs, nawet tych w kącikach oka, dzięki czemu każda rzęsa jest idealnie pogrubiona i odseparowana od pozostałych oraz równomiernie pokryta kolorem. Rzęsy są profesjonalnie podkreślone, a Twoje spojrzenie przykuwa uwagę jak nigdy dotąd a, kusząca gęstość daje niewiarygodne uczucie lekkości i odżywione, zdrowe rzęsy.


Cena: 18 zł / 9ml





Bez tuszu

Z tuszem



Tusz znajduje się w standardowym opakowaniu. Szczoteczka jest sylikonowa, jest specjalnie zaprojektowana aby maksymalnie pogrubiać i rozczesywać rzęsy. Tusz nie jest za mokry, szybko wysycha na rzęsach i nie plami. Moim zdaniem użycie tej maskary daje całkiem fajne efekty. Rzęsy są pogrubione, ładnie podkreślone mocną czernią. Tusz nieznacznie skleja rzęsy, jednak nie spotkałam się z tuszem, który idealne by je rozczesywał- jeszcze będę szukać. Tusz nie obsypuje się z rzęs i wytrzymuje spokojnie cały dzień. Nadaje się do makijażu wieczorowego. Mi efekt przypadł do gustu i chętnie sięgam po ten tusz.

Miałyście już styczność tuszami do rzęs marki Eveline? 

Przypominam o moich aukcjach na Vinted
Natura Siberica- Organiczna delikatna pianka do demakijażu

Natura Siberica- Organiczna delikatna pianka do demakijażu

Witajcie :)
Dzisiaj o dość nietypowym dla mnie kosmetyku. Lubię testować takie ciekawostki i cieszę się, że wpadł on w moje łapki na Blogerskim Dniu Kobiet dzięki firmie N.E.W.S Cosmetics. 



Natura Siberica Organiczna delikatna pianka do demakijażu

Delikatna nawilżająca pianka (płyn) na bazie różeńca górskiego, lilii dahurskiej i pięciornika niskiego delikatnie i skutecznie zmywa makijaż z wrażliwej skóry wokół oczu wymagającej specjalnej pielęgnacji.
Różeniec górski stymuluje przemianę materii w skórze, przywraca jej funkcje regeneracyjne, poprawia oddychanie komórek skóry.
Lilia dahurska delikatnie uspokaja i nawilża skórę.
Pięciornik Nnski poprawia krwiobieg, poprawia tonus skóry wokół oczu oraz likwiduje oznaki zmęczenia.

Skład INCI: Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Glyceryl Oleate, Pineamidopropyl BetainePS, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl BetaineHR, Angelica Archangelica Root Water*, Salvia Officinalis (Sage) Leaf Water*, Camellia Sinensis Leaf Extract*, Saponaria Officinalis Root Extract*,  Borago Officinalis Seed Oil*, Rhodiola Rosea Root ExtractWH,  Festuca Altaica ExtractWH, Geranium Sibiricum ExtractWH,  Potentilla Fructicosa Extract, Naphar Luteum Root Extract*, Panthenol, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid, Parfum.

Cena: ok. 26 zł / 150ml







Opakowanie: Pianka zamknięta jest w plastikowym opakowaniu z pompką. Uwielbiam takie rozwiązania. Szybko i łatwo można na brać odpowiednią ilość produktu. Pompka się nie zacina
Konsystencja/Zapach: Konsystencja jest lekka, po wstrząśnięciu z opakowania wyciskamy piankę. Zapach jest mało wyczuwalny. 
Działanie: Byłam bardzo zaskoczona, że takim kosmetykiem można zmyć makijaż nie tylko twarzy ale i oczu. Szczerze powiem, że odrobinę się tego obawiałam. Byłam przekonana, że się nie sprawdzi i podrażni mi oczy. Pianka dobrze rozprowadza się po buzi i zmywa z niej wszelki makijaż. Co do oczu, zmyje nam lekki makijaż: cienie i nie wodoodporny tusz. Z mocnym makijażem radzi sobie słabo, dlatego zawsze używam jeszcze micela lub dwufazówki. Co ważne nie podrażnia oczu, nie powoduje pieczenia. Nie uczula i nie przesusza skóry. Po użyciu nie jest ona ściągnięta. Pianka jest wydajna. I cena też wcale nie jest taka wysoka. 
Jeśli ktoś miały ochotę wypróbować to polecam. Zapraszam też na profil firmy News Cosmetics 

Używacie tego typu produktów do demakijażu?

Bania Agafii Peeling masaż do ciała z maliną arktyczną- Drogeria Cytrynowa

Bania Agafii Peeling masaż do ciała z maliną arktyczną- Drogeria Cytrynowa

Kochani dzisiaj na blogu kilka słów o drugim kosmetyku z trzeciej torebki od Cytrynowej. Krótko mówiąc o pewnym całkiem fajnym rosyjskim peelingu. Moja przygoda z rosyjskimi kosmetykami nie trwa długo, ale już mam kilka na swojej chciejliście, które chciała bym wypróbować.



Bania Agafii Peeling masaż do ciała z maliną arktyczną na bazie 5 olejków

Peeling do Ciała dzięki swojej konsystencji i aktywnym naturalnym składnikom, daje efekt masażu, przywraca skórze gładkość i miękkość. Organiczne pestki maliny arktycznej skutecznie złuszczają naskórek i wyrównują powierzchnię skóry, a 5 aktywnych olei intensywnie odżywia i nawilża.

Pestki arktycznej maliny - efektywnie oczyszczają, dzięki czemu skóra staje się równa i gładka

Oleje z nasion rokitnika i syberyjskiego cedru – bogate w kwasy organiczne, witaminy C, A, E i witaminy grupy B, które sprzyjają odżywieniu i nawilżeniu skóry

Organiczne oleje rumianki i nagietka – posiadają działanie przeciwzapalne, gojące, łagodza podrażnienia

Organiczny olej szarłatu (amarantusa) - spowalnia proces starzenia się skóry.

PRODUKT ZAWIERA 100% NATURALNYCH SKŁADNIKÓW

Sposób użycia: lekkimi, masującymi ruchami nanosimy na ciało, zmywamy wodą

Skład INCI Aqua, Lauryl Glucoside, Carbomer, Potassium Hydroxide, Calendula Officinalis Flower Oil (olej nagietka), Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Powder (pestki arktycznej maliny), Hippophae Rhamnoides Seed Oil (olej z pestek rokitnika),Pinus Sibirica Seed Oil (olej cedrowy) Polyethylene, Organic Amaranthus Caudatus Seed Oil (organiczny olej szarłatu (amarantusa), Organic Сhamomilla Recutita Flower Oil (organiczny olej rumianku), Parfum, Tocopherol, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Citric Acid

Pojemność opakowania  100 ml/ 7,50 zł

Bania Agafii Peeling do Ciała nie jest testowany na zwierzętach








Opakowanie: Zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Jest to saszetka, bardzo odporna na uszkodzenia. Ma wygodny otwór z którego bez problemu zaaplikujemy odpowiednią ilośćkosmetyku
Konsystencja/ Zapach: Peeling ma fajną, żelową konsystencję. Bez problemu rozprowadzimy go na skórze i wykonamy nim masaż ciała. Zapach jest orzeźwiający, nie czuć w nim samych malin, na co trochę liczyłam, ale jak dla mnie przyjemnie pachnie.
Działanie: Nie jest to taki typowy, mocny zdzierak do których przywykłam. Bardziej nazwała bym ten kosmetyk żelem peelingującym. Osoby z wrażliwą skórą będą z niego zadowolone. Efekty są całkiem fajne. Ja używałam go na całe ciało, taka saszetka wystarcza na 3-4 użycia. Drobinki nie źle radzą sobie ze ścieraniem martwego naskórka, skóra po użyciu jest gładka i przyjemna w użyciu oraz pachnąca. Zapach jednak nie utrzymuje się na skórze długo. Za to skład jest bardzo dobry, dużo w nim olejków, które są dobre dla naszej skóry. Cena też zachęca do wypróbowania.

Używałyście już słynnych rosyjskich kosmetyków?

Zapraszam do przejrzenia moich aukcji na Vinted większość rzeczy jest nowa :)
Kontakt i więcej info na maila: klaudia.sobolewska277@wp.pl

Uniwersal-  wyniki konkursu

Uniwersal- wyniki konkursu

W dzisiejszym poście w końcu na światło dzienne zostały wystawione moje nowe butki od Lovelyshoes. Zamówione z myślą o weselu czerwcowym i mam nadzieję, że sprawdzą się na nim doskonale. Jak na razie chodzi się w nich świetnie, są takie jak lubię, na koturnie i w kolorze beżu. Będą świetnie współgrały z większością stylizacji. Do tego, oczywiście nieco zbyt ciasna, bluzka-sweterek (powinna być tunika) z Sammydress oraz kolczyki także z Sammydress. Legginsy pokazywałam Wam wcześniej, zakupione na giełdzie, a torebka jest ze mną już ponad rok. To prezent urodzinowy od mojego ukochanego <3 Bransoletka to moja wygrana u E&W jewellery.
Całość prezentuje się nie najgorzej, wiem mam duży tyłek i nie wyrzeźbiony brzuch :p
Taką stylizację możemy wykorzystać do pracy, szkoły, na uczelnię czy zakupy- uniwersalna :)

Co myślicie o poszczególnych rzeczach? :) 











Bluzka KLIK
Buty KLIK
Kolczyki KLIK
Bransoletka KLIK

<3

Wyniki konkursu z Sammydress :)
Padło na nr 146 a jest nim osoba


Gratuluję! Wygrałaś wybraną rzecz! :)
Czekam na Twojego maila odnośnie adresu wysyłki, koloru i rozmiaru koszuli :)

Arganowy suchy olejek do ciała od Eveline

Arganowy suchy olejek do ciała od Eveline

Dzisiaj już mam dla Was recenzję przedostatniego kosmetyku od Eveline z paczki do testowania. Czy kosmetyk przypadł mi do gustu? Ma swoje wady i zalety :)
Ale to zapraszam do poczytania recenzji.

Eveline, Argan Oil, Arganowy suchy olejek do ciała

Arganowy suchy olejek do ciała przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również suchej, bardzo suchej i wrażliwej. Nowatorska formuła bogata w drogocenne olejki działające w synergii z witaminą E głęboko odżywia i regeneruje. Przywraca skórze elastyczność i jedwabistą gładkość. Intensywnie i długotrwale nawilża. Chroni i odbudowuje naturalny płaszcz hydrolipidowy naskórka. Neutralizuje działanie wolnych rodników. Przynosi skórze natychmiastowe ukojenie. Nietłusta, lekka konsystencja łatwo się rozprowadza i bardzo szybko wchłania. Przyjemny, delikatny zapach zapewnia wyjątkowe uczucie świeżości i komfortu.
Olejek arganowy - bogaty w polifenole, kwasy omega 6 i 9oraz witaminę E poprawia nawilżenie, gładkość oraz elastyczność naskórka. Intensywnie odżywia i regeneruje. Jest prawdziwym `eliksirem młodości`. Przeciwdziała procesom starzenia i poprawia ogólną kondycję skóry.
Olejek makadamia - posiada wyjątkowe właściwości regeneracyjne. Głęboko nawilża i odżywia. Przeciwdziała utracie sprężystości i wyraźnie poprawia wygląd skóry. Doskonale zmiękcza i wygładza naskórek. Chroni przed działaniem wolnych rodników.
Witamina E - silny antyoksydant, hamuje procesy starzenia się skóry. Nawilża, wygładza i zmiękcza naskórek. Zmniejsza szkodliwe działanie promieni słonecznych. Poprawia jędrność i elastyczność skóry, dodaje jej witalności i energii.
Eksperci Laboratorium Eveline Cosmetics zainspirowani najnowszymi osiągnięciami współczesnej kosmetologii opracowali innowacyjną formułę `suchego` olejku do ciała. W przeciwieństwie do tradycyjnych olejków, `suchy` olejek do ciała nie pozostawia na skórze tłustej warstwy i natychmiast się wchłania.

Skład: Ethylhexyl Palmitate, Cyclomethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Isopropyl Myristate, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Phenoxyathanol, Metylparaben, Propylparaben, Ethylparaben, Butylparaben, Parfum, Hexyl Cinnamal, Lyral, Hydroxycitronellal, Linalool, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionone, Geraniol, Limonene, Coumarin, Cinnamayl Alcohol.

Cena: 24 zł / 150ml


http://sklep.eveline.eu/arganowy-suchy-olejek-do-ciala-p40545







Nie ma chyba już osoby, która nie słyszała by o olejku arganowym. Swego czasu był wielki bum na kosmetyki zawierające go. I w sumie nic dziwnego- ten olejek to samo dobro. 
Jednak o czystym olejku arganowym napiszę Wam kiedy indziej.
Suchy olejek do ciała od Eveline zaczęłam testować praktycznie od razu po jego otrzymaniu. Byłam ciekawa tego produktu. Wszystko szło by dobrze, gdyby nie to że buteleczka w której znajduje się olejek jest tandetnie zrobiona. Niby zamysł fajny, psiksz i już. Ale nie w tym przypadku. Atomizer zacina się po każdym naciśnięciu, było to na tyle uciążliwe, że musiałam przelać olejek do innej buteleczki. Inaczej nie dało się go używać. Pod innymi względami nie mam się już do czego przyczepić. Olejek dobrze się wchłania. Nie pozostawia na skórze tłustej warstwy. Jego formuła jest bardzo lekka, idealnie sprawdzi się w lecie, do nawilżania ciała w ciągu dnia. Bo nawilżenie jest i to całkiem przyzwoite. Skóra jest wyraźnie odżywiona i miękka w dotyku. Olejek ma lekki, słabo wyczuwalny zapach. Podsumowując, był by to na prawdę świetny produkt, gdyby nie źle wykonany (popsuty) atomizer.

Macie takie same doświadczenie w używaniu tego olejku? 

Przypominam o konkursie! Można się zgłaszać jeszcze tylko dzisiaj :)

Copyright © 2014 Czarnulkaablog , Blogger